Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Przemówienie Heinza Pfeiffera

Nagroda Karola Wielkiego

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Przemówienie Heinza Pfeiffera na spotkaniu w Berlinie w dniu 5 czerwca 2010 roku.

Kochani Goście, kochani Mieszkańcy Sycowic , kochani Rodacy!

Znowu minął rok i chciałbym Was powitać bardzo serdecznie na naszym spotkaniu. Dzisiejsze spotkanie jest szczególne, ponieważ gościmy po raz pierwszy specjalne osoby, gości z naszej miejscowości ojczystej Leitersdorf/Sycowice, których witamy serdecznie. Nie znamy się jeszcze nawzajem zbyt dobrze, jednakże coś nas łączy, a mianowicie miejsce, w którym Wy żyjecie – my się tam urodziliśmy.

Żałujemy bardzo, że do tego spotkania dochodzi dopiero po 65 latach, ale nigdy nie jest za późno. Chcemy wykorzystać najbliższy czas, aby nawiązać uczciwe i ludzkie stosunki.

Kochani Goście, kochani Sycowiczanie,

Uczestników naszych spotkań jest coraz mniej , lecz nikt nie popada w zapomnienie. Z tego względu chcielibyśmy uczcić pamięć o nich minutą ciszy. Jak wszystkim wiadomo, 10. Kwietnia 2010 w Smoleńsku, w wyniku wypadku samolotowego zginął polski prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką i wieloma osobistościami polskiego rządu. Chcielibyśmy wspomnieć także te ofiary. Byliśmy bardzo zadowoleni z tego, jak przyjęliście nas 6. czerwca 2009r. w Sycowicach i chcieliśmy podziękować Wam za Waszą serdeczność zapraszając Was tutaj.

Cieszymy się bardzo, że aż 19 osób skorzystało z naszego zaproszenia i mamy nadzieję, że sprawiliśmy dobre wrażenie naszą chęcią nawiązania dobrych, przyjacielskich stosunków.

Niedługo nie będzie już Niemców urodzonych w Sycowicach, ja sam jestem jednym z młodszych, którzy przyszli na świat w tej miejscowości. Jestem z rocznika 1938, a więc mam już 72 lata.

Chcielibyśmy wykorzystać okazję, aby przekazać Wam, co my Sycowiczanie myślimy o ojczyźnie i życzymy sobie od naszej ojczyzny. Nie chcemy robić z Wami żadnej polityki. Jeśli znajdziemy w Sycowicach przyjaciół, będzie to dla nas nadzwyczaj dobra sprawa. Wy wyciągnęliście do nas dłoń, zapraszając nas na święto wsi 6. czerwca 2009r. Dłoń tę przyjmujemy dziękczynnie i ściskamy serdecznie. Chcielibyśmy, aby ludzie, którzy żyją dziś w Sycowicach, mogli żyć radośnie i szczęśliwie. Rzeczą, o którą chcielibyśmy Was prosić, jest pozwolenie na wspomnienia, ponieważ każdy z nas wspomina czasem swoje dzieciństwo, np. gdzie i z kim się bawił, wspomnienie o rodzeństwie, babci, dziadku, o zwierzętach, które się miało, o pierwszym dniu szkoły, o szkole, o kościele, konfirmacji, sąsiadach, gdzie jakie sklepy były – sklep spożywczy, piekarz, rzeźnik, karczma. To wszystko są myśli i wspomnienia, które są dziś ważne i które wiążą się z ojczyzną i miejscem urodzenia, lecz są tylko wspomnieniami.

Historia osiedliła nas gdzie indziej i w przeciągu wielu lat kształtowaliśmy nasze życie w lepszy lub gorszy sposób i od dawna jesteśmy zadowolonymi niemieckimi obywatelami. Chcieliśmy chętnie pogłębić nasze wspomnienia podczas wizyty w Sycowicach, podczas której mieliśmy ochotę zajrzeć do naszych ówczesnych domów mieszkalnych i miejsc, w których się urodziliśmy. Niektórzy mieli taką sposobność, ja byłem mile witanym gościem. Rodzina Winskiel przygotowała dla nas przyjęcie rodzinne , a my zamknęliśmy całą tę rodzinę głęboko w sercu. Niektórym zabroniono jednak dostępu do domów rodzinnych. Oczywiście zaakceptowaliśmy to, jednakże nie zrozumieliśmy dlaczego.

Naszym życzeniem jest pogłębianie wspomnień, a najlepiej można to czynić w miejscu, w którym coś się przeżyło. Bylibyśmy wdzięczni, gdybyście mogli nas wesprzeć podczas kolejnej wizyty w Sycowicach – Sycowice są i pozostaną naszą ojczyzną. Domów można mieć w życiu kilka, ale każdy z nas ma tylko jedno miejsce urodzenia. Dla nas tym miejscem są Sycowice.

Kochani Goście!
Mam nadzieję, że dzięki Waszej wizycie i naszym spotkaniu przyczyniliśmy się choć trochę do uczciwych i przyjacielskich stosunków oraz że się nam to udało. Chcielibyśmy stwierdzić , że Wasza wizyta opłaciła się nam. 13. Maja 2010r. polski premier Donald Tusk otrzymał w Akwizgranie Nagrodę Karola Wielkiego za swoje zasługi dla Europy. Jeśli politykom udaje się coś wielkiego, to musi udać się również w naszym małym gronie.

Gdy dziś się rozstaniemy, a Wy udacie się w drogę powrotną i obydwie strony dojdą do wniosku, że dzisiejszy dzień skończył się naprawdę szczęśliwie i radośnie, to osiągniemy coś naprawdę wielkiego.

My, Sycowiczanie mówimy Wam serdeczne dziękuję i cieszymy się na następne spotkanie. Życzymy Wam szerokiej drogi – pozdrowienia dla Sycowic.

Dziękuję wszystkim
Heinz Pfeiffer

Tłumaczenie: Aneta Sopoćko

Wersja niemiecka

Tagi:

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.