Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Leitersdorfczycy w Sycowicach cz.1

Wieczór autorski Sergiusza Jackowskiego

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Serdecznie witam naszych Przyjaciół, byłych mieszkańców Sycowic. Spotykamy się po raz trzeci przy pięknej pogodzie i w wesołych nastrojach. W ubiegłym roku w Berlinie, Pan Heinz Pfeiffer w swoim przemówieniu, bardzo pięknie powiedział, jakim celom spotkania nasze mają służyć. Cieszymy się wszyscy, że znowu chociaż na kilka godzin możemy być razem. Aby nie koncentrować się tylko na przeszłości, chciałbym słów kilka powiedzieć o sytuacji jaka jest w Sycowicach, o tym co zmieni się u nas w najbliższym czasie.

Jak sami wiecie, grunty w Sycowicach nie należą do najbardziej urodzajnych, a w związku z tym należało odejść od produkcji typowo rolniczej i zająć się alternatywnymi formami działalności związanej z rolnictwem. Należą do nich: Hodowla Danieli Węgierskich, oraz plantacje choinek i wikliny. One są już faktem.

Inną formą działalności jest wykorzystanie turystycznych walorów naszego regionu takich jak: czyste powietrze, duża ilość dzikiej zwierzyny, obfitość grzybów i doskonałych miejsc do wędkowania. Wykorzystamy w tym celu Gryżyński Park Krajobrazowy w którego otulinie leżą Sycowice, które na tle mocno zurbanizowanych aglomeracji miejskich, są wręcz oazą spokoju. Bardzo dobrym pomysłem, aczkolwiek będącym na razie w fazie rozważań, jest turystyczne zagospodarowanie pobliskiej Odry, w czym Sycowice w różnych formach działalności mogą mieć również swój udział i to mamy w planach.

Prawdziwym jednak przebojem jest pomysł sprowadzenia do Sycowic, żubrów z Puszczy Białowieskiej. Inicjatorem przedsięwzięcia jest Instytut Ekologii Stosowanej kierowany przez dr. hab Wojciecha Halickiego, ja natomiast znalazłem się we właściwym miejscu i we właściwym czasie, udostępniając grunty Sycowic do zagrodowej hodowli tych pięknych zwierząt, będących królami puszczy.

W całej zachodniej i północno zachodniej Polsce nie ma takiego ośrodka, a najbliższe żubry bytują w Gołuchowie odległym od nas o ponad 200 km. Liczymy na napływ turystów nie tylko polskich, ale z uwagi na bliskość granicy także turystów niemieckich, na czym niewątpliwie skorzystają Sycowice.

Przyjeżdżając indywidualnie od wielu lat do Sycowic, z pewnością zauważyliście pozytywne zmiany które u nas zachodzą, przejawia się to chociażby większą dbałością o estetykę wsi. Za około trzy lata powinniśmy mieć zbudowaną kanalizację, a istniejąca już sieć wodociągowa dostarcza nam wodę o doskonałej jakości i smaku.

Został opracowany przeze mnie bardzo ważny dokument tzw. Plan Odnowy Wsi, który jest aktualnie zatwierdzany przez Radę Miasta Czerwieńsk. Oprócz potężnych środków na budowę kanalizacji przewidywanych w tym dokumencie, planowana jest także budowa z prawdziwego zdarzenia świetlicy wiejskiej, budowa lokalnych dróg i chodników, a także urządzenie placu rekreacyjno rozrywkowego, który będzie miejscem integracyjnych spotkań mieszkańców wsi. Już teraz jest tam zrobiony specjalny podest do tańczenia w czasie festynów i zbaw, a w następnym roku planuję utworzenie tam bardzo kolorowego i bezpiecznego placu zabaw dla dzieci.

Po wybudowaniu kanalizacji zostanie całkowicie wymieniona i przebudowana droga wojewódzka przebiegająca przez wieś. Są już opracowane kompletne plany uwzględniające również budowę chodników, zatoczek i kanalizacji deszczowej. To są miliony złotych które będą wpompowane w Sycowice w ciągu najbliższych kilku lat. Mówię o tym dlatego, abyście nie myśleli, że nie mamy żadnych planów rozwoju Sycowic i myślę, że te wiadomości sprawią Wam przyjemność.

Aby nie koncentrować się tylko na tematach bardzo poważnych, chciałbym Was poinformować również, że po raz pierwszy od kilkunastu lat zagnieździły się u nas bociany, które rezydują na słupie energetycznym w środku wsi i aktualnie wysiadują jaja, a więc będziemy mieli przychówek…

Na zakończenie podam kilka spraw organizacyjnych.

  1. Za chwilę Pan Wojciech Halicki opowie o stanie prac związanych ze sprowadzeniem żubrów do Sycowic.
  2. Po wypiciu barszczyku i zjedzeniu krokietów, szparagów oraz tego co tu mamy na stole…, wybierzemy się na spacer po Sycowicach, zaglądając również do hodowli danieli.
  3. O godzinie 15 tej udamy się do kościoła na nabożeństwo ekumeniczne z udziałem pastora.
  4. O 16 tej planujemy obiad w tym właśnie miejscu.
  5. Mam przygotowane dla każdego z Was piękne parasole które planowałem wręczyć w czasie obiadu, ale z uwagi na panującą bardzo wysoką temperaturę uznałem, że może będziecie chcieli wykorzystać je Państwo już teraz, jako ochronę przed palącymi promieniami słońca, a więc rozdamy je za chwilę. Proponuję również, abyśmy zrobili sobie oryginalne zbiorowe zdjęcie z tymi parasolami…
  6. Co prawda nie możemy zafundować Wam rejsu pięknym statkiem pasażerskim po morzach i oceanach wokół Sycowic.., ale myślę, że wspólne spotkanie i pooddychanie sycowickim powietrzem, będzie dla Was największą wartością.

Dziękuję za uwagę.

Cezary Woch

Tagi:

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

4 komentarze do artykułu “Leitersdorfczycy w Sycowicach cz.1”

  1. Grzegorz

    Bociany chyba były już wcześniej 🙂

  2. Cezary Woch

    Ha,ha, mówimy o poważnej bocianiej rodzinie która wysiaduje jaja i wychowuje potomstwo, a nie o bocianach „przelotnych” które tylko markują gniazdowanie… :).
    Jak podała Sycowicka Agencja Informacyjna są już młode bocianki, a jak trochę podrosną to zrobimy im fotki i się będziemy chwalić… :).

  3. Bociek

    W którym miejscu jest nowe bocianie gniazdo?

  4. Cezary Woch

    Otrzymałem e-maila następującej treści: „Państwo Pfeiffer przesyłają zdjęcia i dziękują za wspaniały dzień w Sycowicach. Wszystkim się bardzo podobało i są bardzo wdzięczni, że Sycowiczanie zadali sobie wiele trudu aby wszystko tak wspaniale przygotować”.

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.