Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Odra dla turystów

Odra dla turystów

źródło zdjęcia: sxc.hu

Odra – jeszcze trzydzieści lat temu normalny szlak żeglowny, po którym pływały barki od Gliwic do Szczecina, a także na zachód Europy – dzisiaj jest zaniedbaną
rzeką, na której od dawna nie prowadzi się żadnych prawie prac hydrotechnicznych. Prawie, bo te, które mają miejsce np. w ramach programu Odra 2006, są głównie „łataniem dziur” i naprawianiem szkód po powodzi z roku 1997.

Gigantyczny wkład pracy i środków, jaki od 1800 roku do wybuchu I wojny światowej poniosły Prusy na regulację Odry i przekształcenie jej w nowoczesny szlak żeglugowy (z uwzględnieniem zabezpieczeń przeciwpowodziowych) został za naszej bytności nad Odrą zmarnowany. Wszystko, co pozwala uprawiać żeglugę: jazy, śluzy, kanały portowe, umocnione nabrzeża, główki i ostrogi służące odmulaniu koryta rzeki i utrzymaniu stałej tranzytowej głębokości, a także część zbiorników retencyjnych na dopływach Odry – powstało przed II wojną światową. No, może poza stopniem wodnym w Wałach (przed Brzegiem Dolnym) z roku 1958 i projektowanym od roku 1974(!), a dziś w budowie od 17 lat… stopniem wodnym Malczyce.

W efekcie wieloletnich zaniechań regulacyjnych i konserwacyjnych, w sezonach z mniejszą ilością opadów, Odra w wielu miejscach bardzo się wypłyca i przestaje być żeglowna. Ruch barek jest na niej znikomy. Za to przybywa wodniaków – turystów. Dużą presję na nasze polskie środowiska wodniackie wywierają Niemcy, którzy – po otwarciu unijnych granic – chcieliby swoimi motorówkami (hausbotami) żeglować w górę Odry, aż po Górny Śląsk. Także u nas podniósł się standard życia i coraz większa rzesza ludzi spędzających wolny czas na wodzie kupuje i buduje rozmaite „pływadła”: od kajaków po luksusowe motorówki. Wielu – z uwagi na miejsce zamieszkania – najbliżej ma do Odry i po niej chce żeglować.

W Urazie ok. 20 km w dół Odrą od Wrocławia od kilku lat działa wodniacka marina. Od początku tego sezonu cumuje tam już ok. 70 łodzi (!): jachtów żaglowych, motorówek, stateczki. A do pożyczenia jest 60 kajaków!

I właśnie w tymże Urazie na zlecenie mariny „Port Uraz” powstał pierwszy turystyczny „Przewodnik po Odrze” – mojego autorstwa. Najpierw w roku 2008 na krótkim odcinku od Rędzina we Wrocławiu do stopnia wodnego w Wałach przed Brzegiem Dolnym (w połowie drogi jest Uraz), a w tym roku od miejsca, gdzie Odra wpływa do Wrocławia, aż do Ścinawy (ok. 100 km szlaku). Przewodnik na lewych stronach ma mapę Odry podzieloną na kilkukilometrowe odcinki, a na prawych stronach kilometrowy opis szlaku – informacje nawigacyjne: o śluzach, mostach, przystaniach, mijanych miejscowościach. Tu są odnośniki do końcowej części wydawnictwa (np. więcej o Lubiążu na stronie 45) i tam można poczytać informacje dwojakiego rodzaju:

  • o tym, co turyście potrzebne: czy są sklepy, stacje benzynowe, apteka, sanitariaty, łazienki, możliwość nabrania słodkiej wody itp.
  • ciekawostki turystyczne: historia miejscowości, co warto w niej zwiedzić itp.

Wszystko powiązane z fotograficzną dokumentacją tych miejsc.

Niezależnie do przewodnika wydana jest dla tego odcinka rzeki mapa Odry – w postaci arkuszowej. Także z informacjami o marinach, o pracy śluz itp.

W Nowej Soli kilka lat temu też powstała nowoczesna marina na Odrze. Władze miasta pozyskują unijne środki na jej rozwój, na wodniackie imprezy, które ona organizuje itp. Konieczna jest też promocja możliwości, jakie ten port oferuje. Ale, żeby zachęcić ludzi do wodniactwa, trzeba im pokazać, gdzie i dlaczego warto Odrą popłynąć. Marina Nowa Sól ma dobre kontakty z niemieckimi wodniakami z Eisenhüttenstadt, gdzie zaczyna się kanał Odra – Sprewa. Wspólnie doszli do wniosku, że po pierwsze musi powstać dobra mapa rzeki po polskiej stronie, żeby Niemcy mogli czuć się na niej bezpiecznie, a i my żebyśmy po niej pływali dobrze wyposażeni w wiedzę nawigacyjną i turystyczną. Wrocławscy wodniacy przywieźli jakiś czas temu mój przewodnik i mapę Odry do Mariny Nowa Sól i ją tam pokazali. Nowa Sól zapragnęła mieć coś podobnego. Szef Mariny Nowa Sól skontaktował się ze mną, czy podjąłbym się zrobić takie wydawnictwo na ich zlecenie. Oczywiście – chętnie! I tak powstał projekt:

„Pokonywać granice poprzez wspólne inwestowanie w przyszłość”
„Grenzen überwinden durch gemeinsame Investition in die Zukunft”

Przedsięwzięcie jest współfinansowane ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Polska (Województwo Lubuskie) – Brandenburgia 2007-2013, Fundusz Małych Projektów i Projekty Sieciowe Euroregionu „Sprewa-Nysa-Bóbr” oraz budżetu państwa”.

Celem tego projektu jest stworzenie turystycznej mapy Odry i przewodnika po Odrze (z wykorzystaniem tej mapy), osobno w wersji językowej polskiej i niemieckiej. Pierwszy nakład w każdej wersji będzie miał 500 egz. Wydawnictwo obejmie swym zasięgiem Odrę od Bytomia Odrzańskiego do Eisenhüttenstadt – 140 km rzeki! Dla Odry granicznej – na całym odcinku do Szczecina – wydane są znakomitej jakości niemieckie pomoce nawigacyjne. Co nie znaczy, że w przyszłości i tego kawałka Odry nie opiszę „po swojemu”…

Najpierw jednak, po zakończeniu tego projektu będę szukał sposobu, jak sfinansować prace na opisanie Odry dla turystów od Ścinawy do Bytomia Odrzańskiego. Na razie, ten 84 km odcinek rzeki jest jeszcze „czarną dziurą”.

W dniach 23 – 26 czerwca br. żeglowaliśmy po Odrze flotyllą czterech motorówek z Nowej Soli i trzech mieszkalnych dużych łodzi motorowych z Niemiec robiąc – na roboczych mapkach – inwentaryzację rzeki z wody. Pływaliśmy wiec także i Waszej okolicy, fotografując m.in. promy w Pomorsku i Brodach oraz charakterystyczne punkty widoczne na lądzie. Oczywiście w przewodniku (na mapach i w opisie) będą odnotowane wszystkie Wasze miejscowości nadbrzeżne.

Sycowice co prawda leżą w pewnej odległości od rzeki. Może jednak macie na tyle energii, by wspólnie z mieszkańcami Brodów, Nietkowic czy Będowa zwrócić się ku Odrze? Warto stworzyć choćby najprostsze, ale bezpieczne miejsce do cumowania. Pomost, najlepiej pływający, bo Odra ma duże skoki poziomu wody. Taki pomost trzeba też wyciągać na zimę, żeby go lód „nie zabrał”. Trzeba ustawić przy nim śmietnik, wykosić łączkę pod namioty kajakarzy. Postawić dużą tablicę informacyjną: gdzie, co warto zobaczyć, w którą stronę do sklepu, gdzie po wodę itp. I po prostu – jak to ma miejsce na wszystkich wodniackich szlakach w Polsce (w portach mazurskich czy na biwakach dla kajakarzy na rzekach) brać za postój i biwak pieniądze. Nie „na czarno”, tylko legalnie – w porozumieniu z gminą. Płacąc podatki. Z początku będzie pusto, ale wkrótce się okaże, że w sezonie warto tam będzie postawić sklepik z pieczywem, piwem, słodyczami, podpaskami, bateriami itd. Okaże się, że warto podciągnąć kabel z prądem, żeby wodniacy mieli gdzie ładować swoje akumulatory jachtowe, w telefonach, w kamerach wideo i cyfrowych aparatach. Za ten prąd też wszędzie od wodniaków pobierana jest opłata – z narzutem. To się nie może nie opłacać… Zwłaszcza, że jeszcze macie fantastyczny szlak wodny Ołoboku od jeziora Niesłysz (dla kajakarzy), atrakcyjny krajobrazowo i historycznie (umocnienia MRU). A ten Ołobok wpada do Odry przy Nietkowicach – wymarzony punkt przy ujściu na pomosty i biwak dla wodniaków.

Zachęcam do przemyślenia tej idei. Chętnie wtedy do Was przypłynę ponownie

I odwiedzę Sycowice. Powodzenia!

Waldemar Koczewski

Tagi:

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

11 komentarzy do artykułu “Odra dla turystów”

  1. Miłośnik Zaodrza

    Szanowni Państwo!
    Mieszkańcy Wsi Nadodrzańskich Gminy Czerwieńsk !
    W dniu 19.06. br na stronie internetowej :sycowice.net podjęty został temat ” Turystycznego zagospodarowania Odry w Gminie Czerwieńsk „. Temat to nie nowy w gminie. W 2007 roku z inicjatywy Pana Marka Mroczka i Bazylego Hojsaka z Stowaryszenia Przyjaciół Wsi Nietków, odbył sie I-szy „Jarmark Nadodrzański” zorganizowany po raz pierwszy na powitanie ” Flisu Odrzańskiego „. To była piękna i pouczająca impreza, która wzbudziła olbrzymie zainteresowanie mieszkańców. Dzięki niej Gmina Czerwieńsk zaistniała medialnie w Polsce, jako nadodrzańska, wchodząc do środowiska zainteresowanego Odrą a skupionego w Lidze Morskiej i Rzecznej w Szczecinie. Jest kontynuowana ale bez konsekwencji w pozytywnych przemianach na rzecz Odry i jej turystycznego wykorzystania jako szansy rozwojowej i to najtańszej:Odry – Międzynarodowego Wodnego Szlaku Turystycznego: Berlin – Wrocław.Władze samorządowe gminy wprawdzie podjęły temat: ujęły temat w strtegii rozwojowej gminy ale bardzo ogólnikowo i nie zobowjązująco, bo bez programów realizacyjnych z terminami. Szkoda, że uważają chyba, że są ” najlepiej zorientowane jak to robic i nie poprzerdzają swoich zamierzeń konsultacjami społecznymi z wodniakami w gminie.Jestem bardzo ciekaw jak zareagują na interpelacje w tej sprawie zgłoszone na ostatniej sesji Rady, przez radnego Pana Cezarego Wocha ??? Życzę
    władzom samorządowym i mieszkańcom aby turystyka wodna w gminie w wyniku interpelacji stały się faktycznym działaniem od zaraz. Na forum pod artykułem ” Upomnienie ” tylko 2 komentarze!!! A natychmiast pozytywnie zareagowali specjaliści z Wrocławia!!!Niemcy w Berlinie też to czytają. Najwięcej wpisów typu „Ataki ad personam ” pod artykułami, tzw. kontrowersyjnymi społecznie – konfliktującymi mieszkańców wsi nadodrzańskich [ skąd tylu przeciwników tego co dobre ale nie podejmowane przez Urząd ???. Czemu nie ma wpisów konstruktywnych pod artykułami o tradycjach i doświadczeniach pozytywnych, integrujących w zamiarze, wokół tego co jest jedną z niewielu szans rozwoju gospodarczego – usług turystycznych ??? Czekamy na efekty i konstruktywne propozycje.

  2. Cezary Woch

    Szanowny Miłośniku! Nie tylko turystyka wodna, ale każda inna. Gmina Czerwieńsk ze swojego założenia ma „stawiać” na turystykę, co jest zawarowane w Strategii Rozwoju Gminy i jest to naprawdę jakaś szansa. Tymczasem działań w tym kierunku przynajmniej na Zaodrzu nie widać , a może ja tylko nie widzę? Jesteśmy jedną z najbiedniejszych gmin w Polsce, nie ma tu rolnictwa, przemysłu, potężnych hurtowni, itd, można by tak wymieniać w kółko. To, że prowadzone są jakieś inwestycje i to często bardzo kosztowne, to tylko zasługa Unii, bo z naszego budżetu nie zrobilibyśmy nic lub prawie nic! Nie można oglądać się jednak tylko na to co z Unii można wyciągnąć, ale przygotowywać się do samodzielnego zarabiania pieniędzy na turystyce, tak jak jest to na całym świecie. Skoro nie ma nic, należy zacząć od rzeczy najprostszych, o których napisałem w interpelacji. Ludzie powinni widzieć i odczuć, że przyjeżdżają do nas turyści, że chcą oglądnąć daniele, żubry, że chcą popływać kajakiem, zacumować motorówkę, powędkować, nazbierać grzybów, zwiedzić zabytki, w tym południowy odcinek MRU, pooddychać czystym powietrzem, że chcą coś zjeść, wykąpać się i przenocować. To, że nic się w tym kierunku nie robi zauważyli również „specjaliści z Wrocławia” którzy zareagowali jak kamerton na sygnały wysyłane poprzez sycowice.net i niech nikt nie mówi, że to jacyś „podstawieni” ludzie którzy podbijają niewygodny bębenek :). Co do plagi konfliktogennych wpisów to też rzecz do zastanowienia się. Faktycznie nikt nie komentuje doświadczeń pozytywnych i integrujących w zamiarze, prym natomiast wiodą głupawe osądy, „dobre rady” i infantylne „widzi mi się” i puste krytykanctwo. Ciekaw jestem gdybyśmy z Grzegorzem zaprzestali swojej działalności na sycowice.net, gdzie by pisały różne „nieznajome”. Jeśli nas zabraknie, czy przyjdą i przejmą naszą pałeczkę? Czy jest ktoś z miejscowych który by to „pociągnął”?? Już to widzę… ;). Zanim coś głupiego znowu nagryzmolą, niech się zastanowią nad tym pytaniem. Również niech się zastanowią nad tym, że w tak ważkiej kwestii nie ma żadnych komentarzy, nie ma wpisów, nie ma żadnych propozycji i wszystko dzieje się na zasadzie: „gadał dziad do obrazu, a obraz ani razu…”.

  3. czytelnik

    Szanowni radni: DO DZIEŁA!!!
    W listopadzie był czas na autopromocję, teraz możecie się wykazać 🙂

  4. Cezary Woch

    Do czytelnika: napisałeś zbyt mało! Więcej konkretów! Rozwiń temat, bo nie wiadomo o co Ci chodzi… 🙂

  5. Administrator

    Przetarg na pełnienie funkcji koordynatora projektu Odra dla turystów 2014 – KLIK

    „Odra dla turystów 2014…” – konferencja w Słubicach – KLIK i KLIK

  6. Włodek

    Panowie miłośnicy!
    Zapomnieliście o „Flisie Odrzańskim”-który od 16-tu lat płynie Odrą!
    Pozdrawia
    Komodor Flisów Odrzańskich
    Kpt.ż.w., Kpt.ż.ś. W.Grycner

  7. Cezary Woch

    http://www.dailymotion.com/video/xju2li_clip0078-na-przystani-na-odrze-w-kroynie-odrzayskim-514-km-07-07-2011_travel

  8. Grzegorz

    W grudniu zostanie ogłoszony drugi przetarg na budowę statków pasażerskich w ramach unijnej inwestycji Odra 2014 dla turystów. Szlak, po którym będą pływać nowe jednostki, ma liczyć 223 km.

    Po stronie polskiej statki będą zawijać do portów w: Nowej Soli, Bytomiu Odrzańskim, Cigacicach, Krośnie Odrzańskim, Słubicach, Kostrzynie, a po niemieckiej – do Ratzdorf, Eisenhuettenstadt, Frankfurtu nad Odrą, Lebus, Kstrin-Kietz.

    źródło: money.pl

  9. Administrator

    Odra 2014 – KLIK

  10. Grzegorz

    Dzięki unijnym pieniądzom na Odrze powstanie dziesięć rzecznych przystani – tvp.pl

  11. Andrzej

    Panie Waldemarze .Bardzo ciekawie i interesująco przedstawił Pan problem żeglowności Odry,wiadomo kto jest winien tego stanu infrastruktury pod zarządami obecnych władz.Jeszcze w latach 80-tych można było widzieć pogłębiarki i działania utrzymania toru wodnego w należytym stanie (brak perfekcji i logiki,ale był). Odrę znam od dziecka , jestem rodowitym mieszkańcem Wrocławia na Różance ,jednocześnie wodniakiem i bywalcem portu Uraz.Na ul.Osobowickiej jest zaniedbany budynek dawnego klubu żeglarskiego i złość bierze jak to stoi i niszczeje a władze miasta mają to bardzo głęboko.Dawniej to miejsce tętniło życiem,mieszkańcy miasta spędzali tutaj soboty i niedziele wypoczywając nad brzegiem,całe rodziny można było oglądać .Było lecz się ?. Pozdrawiam Andrzej

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.