Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Co u bocianów na obiad było…?

smakołyki

źródło zdjęcia: Jacek Uliński

Na dwa dni przed opuszczeniem gniazda przez sycowickie bociany nawiedził mnie niezawodny Pan Jacek Uliński z którym tym razem wybraliśmy się na podglądanie młodych bocianów.

Trafiliśmy akurat na porę obiadową, bo zniecierpliwiona bociania młodzież co rusz zezowała w kierunku przestworzy, czy nie nadlatuje któreś z rodziców. Pozornie niby nic ich nie obchodziło bo kręciły się po gnieździe albo przysiadały, coraz to któreś leniwie wyciągało skrzydło jakby sprawdzając ile od wczoraj urosło, albo w lekkim podskoku trzepotało skrzydłami na chwilę zawisając nad gniazdem.

W pewnym momencie jak na komendę wszystkie przyjęły pozycję „kuczną”, a nad gniazdem zawisł któryś z rodziców. Po wylądowania z mocno wyciągniętymi przed siebie nogami, z dzioba zaczęły wylatywać różne smakołyki… . Ja rozpoznałem: żabę , węża i nornicę…. . Czy widzicie to samo??

Mieliśmy szczęście bo za dwa dni bociany zaczęły próbne loty, a za kilka następnych odleciały na bocianie sejmiki. Kosiłem akurat trawę na pobliskim trawniku i miałem okazję poobserwowania ja to się odbywało.

Przez pewien czas stały znudzone na skraju gniazda i wydawało się, że nic, ale to zupełnie nic ich nie obchodzi… . Nagle skok w dół, pełna rozpiętość skrzydeł, kilka nimi machnięć i widać było jak swobodnie kładą się „na powietrzu” i cieszą lotem… .

Robiły krąg nad dachami pobliskich domów, nadlatywały przed gniazdo, wysuwały mocno nogi do przodu i miękko na nim lądowały. Postały tam przez moment jakby nic ważnego przed chwilą nie zaszło, zrobiły kilka beznadziejnie znudzonych min i ni stąd ni zowąd ponowny skok w dół i powtórka z rozrywki…. .

Dzisiaj pozostało po nich jedynie puste gniazdo, ale poczekamy. Do zobaczenia na wiosnę… .

Cezary Woch

Tagi:

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

3 komentarze do artykułu “Co u bocianów na obiad było…?”

  1. Sławek S.

    W okolicach Sycowic są węże?Może to był pospolity padalec lub zaskroniec?

  2. Cezary Woch

    A czyż zaskroniec nie jest wężem…??? Padalec natomiast jest jaszczurką…. . Co miałeś z biologii…? 🙂

  3. Sławek S.

    Nie pamiętam co miałem z biologii, ale czytając iż bocian jadł węża wygląda przerażająco, a natomiast zaskroniec już tak przerażający nie jest.Na naszych terenach węże i żmije są żadko lub w ogóle nie widywane….no chyba, że żmija zygzatowata, które faktycznie można było czasem zobaczyć w latach 80-tych nad jeziorem Grabińskim.A może coś się zmieniło 8 nastąpił atak gadów ;)?

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.