Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Turysta na wsi…..

Turysta na wsi

źródło zdjęcia: sxc.hu

Turystyka przyciągająca na wieś coraz więcej gości krajowych i zagranicznych jest istotnym elementem różnicowania i wzbogacania działalności gospodarczej na terenach wiejskich, tworząc nowe miejsca pracy i nowe źródła dochodów poza produkcją rolną.

Idea turystyki wiejskiej oparta jest na wielu elementach, których trzon stanowi społeczność lokalna. Turystyka wiejska determinowana jest walorami danej okolicy, jej dziedzictwa i kultury, wiejskich zajęć i życia na wsi, a turyści wybierający wiejski typ wakacji poszukują wartościowej i autentycznej interakcji ze środowiskiem wiejskim i lokalną społecznością.

Agroturystyka jest jedną z form turystyki wiejskiej – rozwija się w oparciu o pobyty u rodzin wiejskich prowadzących gospodarstwa rolne oraz zróżnicowane możliwości rekreacji w oparciu o zasoby gospodarstw chłopskich i specyficzne walory obszarów rolniczych. Poprzez unikalne połączenie rolnictwa z turystyką, agroturystyka skutecznie konkuruje z bogactwem ofert wypoczynku dostępnych na rynku turystycznym.

Mówiąc bardziej konkretnie, chodzi o taki rodzaj turystyki, który przynosi miejscowej ludności dochody nie tylko z racji zatrudnienia na przykład w jakimś ośrodku wczasowym, lecz powoduje, że większa część zysku, zamiast wypływać na zewnątrz, zostaje w danej wsi. Budując nowe obiekty, nie wybieramy najatrakcyjniejszych krajobrazowo miejsc, ale — żeby ich nie niszczyć — budujemy w pewnym oddaleniu. Hotele, restauracje i inne obiekty nie są lokalizowane poza istniejącymi układami osiedleńczymi, co sprawia, że nie tworzą się osobne dzielnice dla turystów i odrębne dla stałych mieszkańców. Wszyscy przebywają razem, kontaktują się ze sobą, rozmawiają i poznają się. Turyści nie narzucają swojego stylu życia i starają się, by ich obecność nie powodowała negatywnych następstw dla środowiska. Zachowują się tak, jakby to było ich własne, stałe miejsce zamieszkania. To tylko kilka cech przybliżających obraz turystyki przyjaznej środowisku. „Wiejskość” (przyroda, krajobraz, kultura, zabudowa itp.) jest tu główną atrakcją.

W obrębie tego nurtu (nazywanego też turystyką łagodną, zieloną, ekologiczną czy nawet ekoturystyką) mieszczą się turystyka wiejska i agroturystyka. Podobieństwa między tymi dwiema formami są tak duże, że terminy te często stosuje się zamiennie. Przykładowo: jeśli chodzi o bazę noclegową, to zarówno w turystyce wiejskiej, jak i w agroturystyce tworzą ją małe pensjonaty, schroniska, domy letniskowe, pokoje gościnne oraz nieduże pola kempingowe. Jednak podstawowa różnica tkwi w tym, że agroturystyka jest ściśle powiązana z rolnictwem. Czyli: jeśli pokoje gościnne lub pole kempingowe będą zlokalizowane na wsi, ale nie w czynnym gospodarstwie rolnym, to nie będzie to agroturystyka. Zdarza się, że pod nazwą „agroturystyka” kryją się formy turystyki dalekie od rolnictwa lub nie mające z nim nic wspólnego. Jest to nieuzasadnione, gdyż wprowadza klienta w błąd, bowiem nie znajduje on tego, czego oczekiwał, na przykład zwierząt.

Kiedy goście korzystają z minimum jednego noclegu, mamy do czynienia z turystami (umowny czas pobytu to 24 godziny). Zazwyczaj pobyt trwa od kilku do kilkunastu dni, rzadziej — kilka tygodni. Gości, których czas pobytu nie przekracza 24 godzin, nazywa się odwiedzającymi jednodniowymi.

W turystyce wiejskiej i agroturystyce mamy do czynienia zarówno z turystami, jak i z odwiedzającymi jednodniowymi. Jednak turyści są gośćmi bardziej pożądanymi, gdyż ich wydatki są z reguły do 300% większe niż wydatki odwiedzających jednodniowych. Zakres usług, z których korzystają turyści, jest bardziej rozbudowany: obejmuje między innymi noclegi, wyżywienie, transport, zwiedzanie, rekreację, rozrywkę itd.

Nie oznacza to, by nie doceniać odwiedzających jednodniowych. Dla pojedynczych obiektów, a nawet miejscowości, mogą oni stanowić znaczne źródło dochodów, jeśli oferta spędzenia kilku godzin będzie trafna i atrakcyjna. Najczęściej odwiedzający jednodniowi korzystają na wsiach z takich ofert, jak:

  • specjalne sklepy i karczmy urządzone w wiejskim stylu, sprzedające tradycyjne, lokalne produkty i potrawy,
  • gospodarstwa i obiekty pokazowe, gdzie można przyglądać się czynnościom produkcyjnym, a czasem nawet w nich uczestniczyć (młyny, wytwórnie serów, hodowle, gospodarstwa rolne),
  • małe muzea (izby) połączone z galeriami, sprzedażą rękodzieła,
  • małe parki rozrywki dla dzieci z urządzeniami do zabawy, możliwością kontaktu ze zwierzętami, jazdy na kucach itp.

Z punktu widzenia uzyskiwania dochodów interesuje nas głównie taki turysta (nazywany kiedyś „letnikiem”), który przyjeżdża na wieś spędzić choćby krótkie wakacje lub weekend. Takiemu turyście możemy bowiem zaoferować i sprzedać nasze usługi, by w ten sposób osiągnąć dochód. Jak widać, turystyka wiejska i agroturystyka nie są czymś nowym; wyjazdy na letnisko były popularne już w XIX wieku. Dzisiaj tylko wracamy do tej starej, dobrej tradycji, ale w nowej, zorganizowanej formie. Przykładem tego jest przedwojenny Będów / artykuł: O mieszkańcach Będowa i historii tej wsi – sycowice.net”/, w którym mieszkańcy Berlina spędzali wakacje nad Odrą, czy też Sycowice będące po części wsią letniskową /wg wspomnień Zdzisława Kociemby zamieszczonych na sycowice.net/gdzie mieszkańcy Berlina posiadali swoje domki letniskowe. To, że tak było nie oznacza, że tak jest obecnie i odtworzenie poprzedniego stanu rzeczy jest dopiero w sferze zamysłów.

Można zadać pytanie: skąd się wzięło odrodzenie pomysłu urlopu na wsi? Złożyły się na to co najmniej dwie przyczyny. Pierwszą z nich jest trudna sytuacja ekonomiczna rolników w większości krajów Europy. W wielu gospodarstwach dochody z rolnictwa nie wystarczają do zapewnienia odpowiedniego poziomu życia całej rodzinie. Wobec trudności ze znalezieniem pracy w miastach trzeba było poszukać takiego rozwiązania, które umożliwiłoby mieszkańcom wsi uzyskanie dodatkowych dochodów na miejscu. Szacuje się, że obecnie 40-50 procent rolników w Europie Zachodniej czerpie ponad połowę całkowitego dochodu ze źródeł pozarolniczych. Część właśnie z działalności turystycznej.

Tak się szczęśliwie złożyło — to jest drugi istotny powód — że w tym samym czasie nastąpił turystyczny boom. Przemysł turystyczny rozwija się dynamicznie i według przewidywań ekonomistów stanie się wkrótce dziedziną numer jeden w światowej gospodarce. Jednocześnie ulegają zmianie upodobania turystów. Część z nich jest znudzona wypoczywaniem w zatłoczonych, pełnych hałasu miejscowościach wczasowych i wybiera wieś na miejsce spędzenia urlopu. Tam bowiem jest jeszcze możliwość bliskiego kontaktu z przyrodą, tam można znaleźć ciszę i spokój, zdrowsze środowisko i czystsze powietrze. W Europie Zachodniej wypoczywanie na wsi stało się tak powszechne, że właściwie można mówić o modzie na agroturystykę.

Zwiększanie poczucia przynależności społecznej i rewitalizacja miejscowych obyczajów, wyrobów rzemieślniczych i tożsamości kulturowej są bardzo ważnymi korzyściami społecznymi, jakie mogą płynąć z właściwie zorganizowanej działalności turystycznej.

Cezary Woch

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

2 komentarze do artykułu “Turysta na wsi…..”

  1. mkb

    oj bardzo chciałabym mieszkać na wsi (cisza spokój dobry klimat może dzieci przestałby mi chorować?) nie wiem narazie życie płata mi figle i chyba trwają u mnie lata biedy:) więc liczę że kiedyś nadejdzie i te lata szczęścia i dane mi będzie zamieszkać w Sycowicach. Wszystko dobrze ale gdzie znaleźć pracę na tych terenach?

  2. Cezary

    Przeczytaj „Wśród bunkrów, danieli i żubrów”, skontaktuj się ze mną, może coś podpowiem… 🙂

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.