Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Wspomnienia Ingrid von Kittelmann z domu Groche – mieszkanki Sycowic do roku 1945

Wspomnienia Ingrid von Kittelmann

źródło zdjęcia: sxc.hu

Urodziłam się 17.03.1932 r. w Sycowicach w pobliżu Krosna nad Odrą. Mieszkaliśmy bezpośrednio obok cmentarza. Miałem trójkę rodzeństwa. Moi rodzice mieli kawałek ziemi i kilka zwierząt (2 świnie, 1 krowę, kilka królików i kur). Na małym polu uprawiali ziemniaki, żyto i owies.

Wszystkie dzieci musiały pomagać w domu i na podwórku, oraz utrzymywać je w czystości. Moi rodzice byli wówczas na polu i mieli tam dużo do zrobienia. Ponieważ ja byłam najstarsza z rodzeństwa, musiałam pilnować młodszych. Moja mama najczęściej gotowała tradycyjny, jednogarnkowy posiłek złożony z mięsa i warzyw (na podobieństwo zupy gulaszowej). Na śniadanie był chleb, lub przynosiliśmy z piekarni Jelsch świeże bułeczki.

Mieliśmy także piękną szkołę, w której były dwie klasy i duże podwórko. Tylko nauczyciele byli bardzo surowi, Pani Schulz i Pani Albrecht.

We wsi był też piękny kościół. W wigilię nasz tata szedł z nami do kościoła, a mama w tym czasie stroiła choinkę i podkładała prezenty pod drzewko.

Poza tym nasza wioska była piękna i zadbana.

Ingrid von Kittelmann z domu Groche

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.