Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Dwaj przyjaciele ze szkoły

Dwaj przyjaciele ze szkoły

źródło zdjęcia: sxc.hu

Jak dwóch szkolnych przyjaciół po ucieczce, wypędzeniu i niemieckim podziale znowu się odnalazło – opisuje Harry Hörlitz z dawnego Leitersdorf, Kreis Crossen/Oder

Moi rodzice, Willy i Emma Hörlitz wraz ze swoimi dziećmi po zakończeniu drugiej wojny światowej w drugim tygodniu czerwca 1945 r. zostali wypędzeni z naszej rodzinnej miejscowości – Leitersdorf. W tzw. wędrówce na piechotę 15 lipca 1945 trafiliśmy do wsi Falkenrehde w Havelland i tam znaleźliśmy nowy dom.

Mój szkolny kolega, Siegfried Assmann, urodzony 30.12.1935, musiał zostać z matką w Leitersdorf i pracować dla Polaków. Dopiero w grudniu 1945 roku zostali wygnani, aż w końcu doszli do Meklemburgii. Jego ojciec, Paul Assmann, był w 1945 roku w niemieckim szpitalu, gdzie zmarł.

Potem nic więcej nie słyszałem o Siegfriedzie. Ale po wielu latach nagle w 1952 roku ze swoim rowerem stanął przed naszymi drzwiami w Falkenrehde i odwiedził nas.

Ze względu na wiele lat, przez które się nie widzieliśmy mój ojciec i ja nie wiedzieliśmy kto to jest, dlatego mój ojciec kazał mu pokazać dowód osobisty. Radość była wielka! Po kilku dniach u nas Siegfried wrócił do Stralsund, gdzie się osiedlił z matką po wypędzeniu i był praktykantem na kolei.

Potem znowu minęło wiele lat, podczas których nic o sobie nawzajem nie słyszeliśmy a kontakt się urwał. Dopiero po przełomie dowiedziałem się od znajomego z Berlina o adresie Siegfrieda Assmanna i natychmiast skontaktowałem się z nim. Spotkaliśmy się się a on brał od 2009 roku udział w kilku spotkaniach w Leitersdorf. Do przełomu Siegfried nie miał żadnych kontaktów z byłymi mieszkańcami Leitersdorf.

W roku 2011 zrobiliśmy sobie z żoną wakacje w Stralsundzie i spotkaliśmy się kilka razy z nim i jego rodziną. Obiecaliśmy sobie utrzymać wzajemne kontakty i ich nie zaniedbać.

W listopadzie 2012 roku było również spotkanie w Poczdamie, gdy jego rodzina uczestniczyła w imprezie w Friedrichstadt Palace. Opowiadaliśmy wiele o naszym dzieciństwie i młodości oraz wzlotach i upadkach w ciągu tych wielu lat. Pożegnaliśmy się z obietnicą , aby ponownie spotkać się w 2013 roku.

Źródło tekstu: Crosenner Heimatblatt 3/2013
Tłumaczenie Adam i Janusz

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.