Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Jak zbudowałem świetlicę wiejską w Sycowicach… cz.4

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Od listopada ubiegłego roku z oczywistych powodów które są doskonale znane mieszkańcom Sycowic nie mogłem dalej monitorować tej sprawy. Wszystko toczyło się obok mnie, a osoby które powinny to robić /sołtys, radna/ okazały się całkowicie niekompetentne i obojętne.
Gmina zorganizowała przetarg na wykonanie obiektu, a cenę za tą usługę ustalono na 1 milion 150 tysięcy złotych! Razi ogromna dysproporcja pomiędzy kwotą pierwotnie planowaną przez projektantkę w wysokości 840 tysięcy złotych, a kwotą którą faktyczne należy zapłacić.
Warto w tym miejscu przypomnieć analogiczną sytuację w wykonaniu tej samej projektantki z projektem przebudowy dotychczasowej świetlicy: plan 34 tysiące faktycznie ponad 150 tysięcy złotych! Warto w tym miejscu także przypomnieć pierwotne ustalenia w sprawie powielenia projektu świetlicy w Łagowie za kwotę rzędu 800 -850 tysięcy złotych, który był zdecydowanie lepszy od obecnego. Dlaczego? O tym za chwilę.
Budowę świetlicy rozpoczęto późną wiosną lub jak kto woli wczesnym latem z terminem zakończenia budowy we wrześniu 2019 roku. Kiedy budowa była już mocno zaawansowana korzystając z uprzejmości wykonawcy zlustrowałem postępy w pracach, jakość ich wykonania i realizację projektu zgodnie z zamierzeniami. Do jakości wykonywanych prac nie można było mieć jakichkolwiek zastrzeżeń. Bardzo solidny wykonawca w zakresie posiadanych środków zamienił również projektowaną dachówkę cementową na częściowo szkliwioną, idealną dla miejsca lokalizacji budynku.
Lustrując „pomieszczenie wielofunkcyjne” które miało być kuchnią zauważyłem, że jest absolutnie do tego nie przystosowane: jeden mały zlewozmywak, obok umywalka, brak zasilania /siły/, brak miejsca na ustawienie niezbędnego wyposażenia takiego jak: taboret gazowy, kuchnia gazowa, patelnia elektryczna, piekarnik. Nie tylko brak miejsca, ale brak możliwości odprowadzania spalin i oparów powstających w czasie gotowania.
Wynika z tego, że „pomieszczenie wielofunkcyjne” które miało być kuchnią zostało przystosowane do wersji cateringowej… !! W powyższej sytuacji jeśli mieszkańcy Sycowic będą chcieli zorganizować jakąś imprezę wiejską czy też prywatną, będą zmuszeni do zamówienia cateringu np. w Szlarce Radnickiej która ma świetlicę o połowę mniejszą, ale ma za to normalna kuchnię… ! Gratuluję pomysłu! To nie wszystko, są też inne błędy które doraźnie wychwyciłem, a nie jest powiedziane , że nie ma ich więcej.
Uważny obserwator zauważy na zewnątrz budynku usytuowanie parkingów powyżej dolnego poziomu drzwi świetlicy! Zatem bryła budynku powinna być usytuowana przynajmniej 30 cm wyżej! Wychwyciłem kolejny błąd projektantki która nie dostarczyła wykonawcy nawet punktów wysokościowych.
Doświadczony fachowiec metodą „łamania” powierzchni parkingowej i robienia szczelin w krawężnikach starał się o stworzenie warunków do w miarę bezpiecznego odprowadzenia wody, co może być skuteczne przy małym lub umiarkowanym opadzie. Przy opadzie nawalnym lub topniejącym śniegu może być różnie.
Rzeczą skandaliczną jest usytuowanie szamba na placu zabaw dla dzieci!! Burmistrz z rozbrajającą szczerością wyznaje, że to nic takiego, bo jak będzie kanalizacja to ten zbiornik zostanie odłączony… .
O kanalizacji dla Sycowic „Burmistrz mówi” co najmniej od 15 lat, ile lat będzie mówić się jeszcze, pięć może dziesięć? Według mnie i ludzi zdrowo myślących szambo na placu zabaw dla dzieci nie powinno znajdować się nawet przez 5 minut /wystarczy przypomnieć sobie zagrożenia po awarii kolektora ściekowego na Wiśle w Warszawie/!
Gdybym po listopadzie ubiegłego roku dalej miał możliwość dalszego monitorowania budowy świetlicy, nigdy bym do tego nie dopuścił! Dokonałem wielu rzeczy pozornie niemożliwych, poradziłbym sobie i z tym problemem. Mieszkańcom Sycowic pozostaje natomiast zrobienie sobie rachunku sumienia i zastanowienie się nad tym co zyskali, a co bezpowrotnie stracili…
Bez wątpienia stracili możliwość jakichkolwiek gminnych inwestycji na terenie wsi i to na długo, na bardzo długo…. . Nie wierzycie? No to się przekonacie! Jedyną realizacją może być jedynie wielokrotnie podnoszona przeze mnie i kliku jeszcze mieszkańców sprawa położenia dywanika asfaltowego na drodze do szkoły Sycowice – Nietkowice, o ile uda się otrzymać środki finansowe z programu rządowego.
Ta świetlica i przebudowa drogi wojewódzkiej to prawdziwy cud który się już więcej nie powtórzy. Mieszkańcy nie byli tymi inwestycjami specjalnie zainteresowani, a może nie wierzyli, że będą one w ogóle możliwe, to ich trochę usprawiedliwia. Ten brak wiary skutkował totalną absencją w czasie spotkań z projektantami drogi, przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego, Starostwa, Policji z Komendy Wojewódzkiej, inżynierii ruchu i innych.
Każdy miał prawo wniesienia swoich uwag do projektu, ale zrobili to tylko nieliczni. Dzisiaj wówczas nieobecni wylewają gorzkie żale na: zbyt wysoki chodnik, brak wjazdu, brak przejścia tu gdzie by chcieli, brak fragmentu chodnika itp. itd… . Niestety sami sobie są winni!
Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 276 na terenie Sycowic bez kanalizacji sanitarnej to ewenement w skali europejskiej. Myślicie, że stało się to tak samo z siebie, bo „inni” to mają to nam się też należy..? Myślcie tak dalej… .
Całkowite wykorzystanie Funduszu Sołeckiego na doposażenie świetlicy wiejskiej /oprócz wydatków stałych/ sugerowałem na dwóch zebraniach wiejskich. Podpowiedziałem również, że sposób wyposażenia w konieczne meble należy zlecić specjalistycznej firmie która za taką wizualizację nie pobiera żadnych opłat, wykonuje natomiast i montuje wszystko od „a” do „z”.
W „czynie społecznym” zleciłem taką wizualizację i wykonanie kosztorysu odpowiedniej firmie, a opracowanie to przesłałem Burmistrzowi czyli podałem wszystko „na talerzu”. Nie zważając na to i planując rozdysponowanie Funduszu Sołeckiego na rok 2020 w obecności Burmistrza i lokalnej radnej, postąpiono jednak zupełnie inaczej. A zatem mieszkańcy stracili możliwość doposażenia wszystkich pomieszczeń świetlicy, a powinno to być priorytetem na który należało poświecić nie jeden, ale co najmniej dwa fundusze.
Bezsensowne roztrwoniono pieniądze np.: o drugie tyle niż w ubiegłych latach zawyżono środki chociażby na paliwo i żyłkę pomimo, że areał koszenia zmniejszył się o połowę… . Sołtys twierdzi, że paliwo „dużo mu się zużywa”, słyszałem to już kiedyś w Będowie gdzie sołtys dowodził, że paliwo mu się mocno „rozchodzi”… . To są stare niegodne „numery”, ale jaki pan taki kram…!
Zaplanowano bzdurny kontener na miotły i kosiarki jakby bańki z paliwem nie można było przechowywać we własnym garażu, oraz „projekt urządzenia placu rekreacyjnego”. Kto to wymyślił i komu to teraz jest potrzebne w sytuacji znacznie pilniejszych potrzeb?? Burmistrz nazywa to demokracją, a ja głupotą!! Po takich propozycjach wyszedłem z zebrania i więcej tam się nie pojawię!
Myślicie, że świetlicę dalej urządzać i wyposażać będzie Gmina? Myślcie tak dalej…! W niedługim czasie „demokraci” pojawią się w Gminie z żądaniami doposażenia świetlicy, bo oni „wioskowych pieniędzy na to nie przeznaczą”. Zobaczymy co z tego wyniknie…. .
Jest bardzo wiele innych problemów i ciekawe, jaka w kwestii ich rozwiązania jest postawa radnej chełpiącej się tym, że każdy dzień swojej posługi ma rozpisany w tabelkach i co ma w tej sprawie do powiedzenia mieszkańcom Sycowic ?
Rozszerzmy to i bardzo proszę: niech odpowie: dlaczego ani razu nie była na budowie świetlicy i nie monitorowała postępów prac, dlaczego nie reagowała na popełniane błędy, co zrobiła dla Sycowic przez rok kadencji i co w tabelkach ma ujęte na najbliższe lata?? Tylko na miły Bóg niech nie przypisuje sobie budowy mostu na Odrze czy drogi Sycowice – Nietkowice, bo nie ma nic do tego! Czekamy z niecierpliwością, bo w te lotniska pod wsią i tym podobne bzdury chyba już nikt nie wierzy….. .
Było by miło, aby również przewodniczący Rady Miejskiej który jest wiernym fanem www.sycowice.eu , także przybliżył nam wszystkim wizję jaką wraz z Radą Miejską ma w zakresie inwestycji w Sycowicach na najbliższe lata /podobno w Czerwieńsku to Rada rządzi, a Burmistrz tylko wykonuje… /, więc jest osobą jak najbardziej kompetentną…. . Najlepiej to spisać, chętnie opublikujemy, bo wciskanie kitu na zebraniu wiejskim jest zbyt ulotne…. .
W życiu nieraz odnosi się zwycięstwa które nie dają satysfakcji. Dlaczego? Bo są Pyrrusowe dla wszystkich stron… .
P.S. A propos przecinania wstęgi… . Jedyną osobą z ramienia Gminy i Rady Miejskiej, mającą do tego LEGITYMACJĘ MORALNĄ jest Radna Pani Ewa Wójtowicz, reszta to persony non grata /nie mam tu na myśli kilkorga zacnych Radnych którzy w tej manipulacji nie brali udziału/. Powyższy tekst oparty na faktach jest tego dowodem! Jeśli się tu pojawią to znaczy, że nie mają ani godności ani honoru, a wtedy mnie również tam nie będzie…. .
Także obecna radna byłaby tutaj jedynie kwiatkiem do kożucha, bo nie ma najmniejszych podstaw do tego, aby puszyć się i firmować coś do czego nie przyłożyła ręki.
Gośćmi honorowymi powinni natomiast być byli Radni: Krystyna Motykiewicz i Janusz Sarnowski którym ze względu na stan zdrowia Gmina powinna zapewnić odpowiedni transport.

Cezary Woch

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Jeden komentarz do artykułu “Jak zbudowałem świetlicę wiejską w Sycowicach… cz.4”

  1. Cezary

    Na zdjęciu wizualizacja pomieszczenia wielofunkcyjnego, czyli w wersji sycowickiej „kuchni cateringowej”….

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.