Pożegnanie…

źródło zdjęcia: Alicja Krumholc

Żegnamy dzisiaj Edwarda Gąsiewskiego – ojca, dziadka, pradziadka. Żył 97 lat. Pochodził z kresów wschodnich – Antonowa. Od zawsze ciężko pracował na roli. W 1942 roku stracił ojca. Mając 20 lat stał się odpowiedzialnym za matkę i resztę rodzeństwa. W oczach swojej rodziny był bohaterem. Był wielkim patriotą, honor był dla niego najważniejszy. W 1945 roku cała jego rodzina opuściła rodzinny dom i przybyła do Sycowic. Tutaj poznał swoją żonę, Walentynę. Doczekali się 4 dzieci, 10 wnuków, 12 prawnuków. Czytaj więcej…

O poszanowaniu dobra wspólnego…

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Obrazek obok jest przykładem na nie poszanowanie dobra wspólnego i wpisuje się w „upadek” opisany w artykule poprzednim i nie tylko. Widzimy na nim piękną ławkę i dwa gazony zaprojektowane przez specjalistów od zagospodarowywania przestrzeni publicznej i wykonane przez Firmy posiadające wieloletnie doświadczenie.
Tymczasem ławki zostały przez niektórych totalnie skrytykowane /ale za co?/, a gazony wyśmiane jako ohydne przy jednoczesnym wskazaniu, że gazony z opon samochodowych są znacznie tańsze i ładniejsze… . Świadczy to o guście interlokutorów, a również o ich poziomie intelektualnym. Czytaj więcej…

Upadek, czyli powrót do przeszłości…

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Był w Sycowicach okres kiedy w centrum wsi niedaleko kościoła stał duży kontener na śmiecie, a obok niego mnóstwo fruwających papierów, foliowych torebek i różnej maści butelek. Obok rosły pokrzywy, leżały kupki gruzu i nikomu to nie przeszkadzało, a mieszkańcy w drodze do istniejącego w pobliżu sklepu dokonywali ekwilibrystycznych wyczynów pomiędzy kałużami omijając te przeszkody… .
Z czasem teren ten został uporządkowany, założono trawniki, ustawiono gazony w których od wiosny do jesieni pełno było kwiatów, a trawy były systematycznie koszone. Ewenementem w skali gminnych wsi było ustawienie trzech masztów flagowych na których w czasie świąt państwowych, a również kościelnych powiewały piękne flagi. Czytaj więcej…

Witaj w Sycowicach. Miło Cię widzieć!

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Oto słowa zapisane na naszym sycowickim witaczu którego celem jest zyskanie sympatii osób przejeżdżających przez naszą wieś z sugestią, że każdy przybysz jest mile u nas widziany.
Cóż to takiego ten witacz? Otóż witacze są specyficznym rodzajem pylonów będących elegancką wizytówką które witają gości wjeżdżających do danej miejscowości. Jest to w pewnym sensie bardzo skondensowana reklama której celem jest budowanie pozytywnego wizerunku lokalnej społeczności.
Witacze mają różnorodne kształty i formy oraz różne zawarte na nich informacje. Może to być np. herb, logo, informacje o atrakcjach turystycznych, liczbie mieszkańców, miejscowościach partnerskich itp. Czytaj więcej…

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.