Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Upadek, czyli powrót do przeszłości…

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Był w Sycowicach okres kiedy w centrum wsi niedaleko kościoła stał duży kontener na śmiecie, a obok niego mnóstwo fruwających papierów, foliowych torebek i różnej maści butelek. Obok rosły pokrzywy, leżały kupki gruzu i nikomu to nie przeszkadzało, a mieszkańcy w drodze do istniejącego w pobliżu sklepu dokonywali ekwilibrystycznych wyczynów pomiędzy kałużami omijając te przeszkody… .
Z czasem teren ten został uporządkowany, założono trawniki, ustawiono gazony w których od wiosny do jesieni pełno było kwiatów, a trawy były systematycznie koszone. Ewenementem w skali gminnych wsi było ustawienie trzech masztów flagowych na których w czasie świąt państwowych, a również kościelnych powiewały piękne flagi.
W bieżącym roku czyli w roku 2019 sytuacja zmieniła się radykalnie. Pomijając zamieszanie czynione przez firmę budującą drogę wojewódzką, w centrum wsi od miesięcy znowu walają się butelki, plastikowe torby, gałęzie drzew, straszą nieskoszone trawy, opadłe i nie zgrabione liście i znowu nikomu to nie przeszkadza… . Ta sytuacja trwała do chwili obecnej, ale ”na szczęście” przedsiębiorstwo komunalne podesłało tu „skazanego” który bez wiary w siebie snuje się po tych trawnikach i ma uratować sytuację…. .
Nikt się nie interesuje reprezentacyjną tablicą informacyjną oklejoną wyborczymi plakatami i informacjami w stylu: sprzedam kurki, buty robocze czy zaginął pies, a przecież są dwa duże słupy ogłoszeniowe i dwie tablice do eksponowania rozmaitych ogłoszeń… . Naklejanie i wpinanie spinaczami rozmaitych plakatów na tej tablicy jest po prostu jej bezmyślnym dewastowaniem, ale „jaki pan taki kram” /i nie dotyczy to tylko sołectwa/…. . W 2019 roku w dniu:
1 maja w Święto Pracy na masztach flagowych było pusto,
2 maja w Dniu Flagi Rzeczypospolitej na masztach flagowych było pusto,
3 maja w Dniu Święta Narodowego w rocznicę podpisania Konstytucji 3 maja w 1791
roku, maszty flagowe były puste,
15 sierpnia w rocznicę „Cudu nad Wisłą” czyli Bitwy Warszawskiej która
zdecydowała o zachowaniu niepodległości przez Polskę i przekreśliła plany
rozprzestrzenienia się komunizmu na całą Europę, na masztach flagowych było
pusto,
11 listopada w Dniu Narodowego Święta Niepodległości upamiętniającego
odzyskanie przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów, na masztach
flagowych było pusto.
Tak oto sołectwo Sycowie czci „najświętsze” ze Świąt Narodowych, czyli w dramatyczny wprost sposób nie rozumie ich znaczenia. Jeśli odpowiada za to zupełnie nie przygotowany do pełnienia swej roli „naturszczyk”, to ci którym podlega powinni „naturszczyka” szkolić i wymóc na nim, aby wykonywał pewne czynności nawet jeśli nie rozumie o co w tym wszystkim chodzi!
Jeśli dodamy do tego brak jakichkolwiek imprez kulturalnych dla upamiętnienia tych wydarzeń, czy na innym polu chociażby corocznie o tej porze roku obchodzonego Dnia Seniora /o co dopominają się niektórzy seniorzy i ich rodziny/, całkowite zerwanie kontaktu z Niemcami byłymi mieszkańcami Sycowic, brak najmniejszych przejawów jakiejkolwiek działalności społecznej i kulturalnej, to jawi się nam obraz autentycznego upadku.
Do imprez kulturalnych nie można bowiem zaliczyć dwóch czy trzech „potupajek” przy piwie organizowanych w okresie letnim. To co latami było z trudem budowane, jest systematycznie i bezmyślnie marnotrawione! Rodzi się zatem pytanie gdzie jest w tej sytuacji radna, gdzie jest burmistrz, czy gminni urzędnicy, a może o to chodziło…?
Oto takie krótkie i mało optymistyczne rozważania na dzień 11 listopada 2019 roku.

Cezary Woch

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

2 komentarze do artykułu “Upadek, czyli powrót do przeszłości…”

  1. Janek M

    Spostrzeżenia Pana Cezarego niestety są całkowicie uzasadnione.Smutne jest to, że osoba która reprezentuje naszą wieś nie wywiązuje się z podstawowych obowiązków, nie wiedząc, bądź nie pamiętając o naszych ważnych Świętach Narodowych. Dziwi mnie to, że osoby które usilnie popierały kandydaturę nowego sołtysa, zapewniając mnie, że jest osobą jak najbardziej kompetentną, nie pomagają mu w tych trudnych obowiązkach. A może jest to celowe działanie, spotykane w niektórych kręgach społecznych, w myśl zasady ,,im gorzej tym lepiej”.

  2. Cezary

    Kiedy spacerowałem sobie z rękami w kieszeniach nowym chodnikiem w Sycowicach który miał z czasem przechodzić w ścieżkę rowerową na stację kolejową w Radnicy /a, której to ścieżki nie będzie- odsyłam do wcześniejszych artykułów/, z piskiem opon zatrzymała się jedna z mieszkanek jadąca rowerem z zapytaniem co się stało z flagami i z gazonami, bo ona słyszała, ale nie powie od kogo, że „coś się z nimi stało i nie były przekazane”… . Forma pytania i jednoznaczna sugestia jest również przejawem upadku o którym wyżej, a dotyczy to osoby zadającej pytania jak i tej której zdradzić nie chciała. Najuprzejmiej jak tylko potrafię wyjaśniłem, że wszystko zostało przekazane zgodnie z protokołem przekazania, a to co nie zostało przekazane zostało wykazane w dodatkowym protokole strat i zniszczeń.Były tam między innymi pozycje które w niewyjaśnionych do końca okolicznościach „skręciło” tzw. koło gospodyń które nigdy nie istniało. Jeśli chodzi o nazwiska „sprawczyń” to je doskonale znam, ale opuszczam nad tym zasłonę milczenia, bo gra nie warta świeczki. Co do flag to po 10 latach/ a nawet więcej/ eksploatacji i kilkakrotnych praniach po prostu wyblakły i zachodziła konieczność ich całkowitego odnowienia. W powyższej sytuacji znalazły się na liście przedmiotów wyeksploatowanych, a nowy zarząd wsi powinien je zakupić lub otrzymać na zasadach sponsoringu. Ja osobiście większość flag zakupiłem ze środków własnych, a kościelne otrzymałem od moich sąsiadów na zasadach sponsoringu. Zdobycie tych flag nie jest żadnym problemem. Jeśli chodzi o nowe gazony i ławki to oczywiście były ujęte w protokole przekazania, również z sugestią gdzie zaplanowano ich lokalizację. Otóż cztery bardzo ładne ławki i cztery gazony mają się znaleźć w pobliżu nowej świetlicy. Proponowałem nawet wykonawcy aby w końcówce robót zamontował te ławki i ustawił gazony. Wykonawca jednak do czasu oficjalnego odbioru nie mógł tego uczynić, ponieważ inspektorzy dokonujący tej czynności mogliby zakwestionować niezgodność planu wykonania robót z jego realizacją. We wrześniu budowę odwiedzili radni z Rady Miejskiej wraz z burmistrzem i ustalono wtedy gdzie mają stać /koło świetlicy/ zarówno ławki jak i gazony. W centrum wsi ma stanąć 6 gazonów, ale nie można było tego uczynić ze względu na prace przy przebudowie drogi i konieczność wytyczenia nowego pasa drogowego. Obecnie nastąpił właściwy na to czas i gazony można ustawić zgodnie z mapą i wcześniejszym planem. Potrzeba do tego czterech mężczyzn bo każdy gazon waży 200 kg, a ciągnik i niską przyczepkę udostępnię. Czekam! Jeszcze słówko o koszeniu przy kościele. Na moją prośbę koszący tam sąsiad zmierzył ilość benzyny którą zużył w czasie koszenia, było tego raptem półtora litra. Mnie wychodziło tak samo czyli 7.50 zł w zaokrągleniu. Dodając do tego odrobinę oleju można przyjąć, że jednorazowe koszenie to wydatek około 10 zł . Skoro na koszenie w tym roku zaplanowane zostało tyle samo co w latach poprzednich i zawsze starczało, to w tym roku z uwagi na to, że w centrum wsi koszeń prawie nie było i zmniejszył się ich areał, a od kościoła w kierunku Radnicy nie koszono wcale, to powinno zostać co najmniej 250 zł w kasie. Zapytajcie dziecka z czwartej kasy ile za to można kupić flag po 10 zł sztuka? Starczyłoby również na kilkakrotne koszenie przed kościołem tylko trzeba chcieć. Aby przeciąć te rozważania osobie która dysponuje kosiarkami za każde koszenie przed kościołem zwrócę 10 zł za paliwo i dodam jeszcze 2 zł na piwo… .

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.