Drukuj artykuł Drukuj artykuł

O poszanowaniu dobra wspólnego…

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Obrazek obok jest przykładem na nie poszanowanie dobra wspólnego i wpisuje się w „upadek” opisany w artykule poprzednim i nie tylko. Widzimy na nim piękną ławkę i dwa gazony zaprojektowane przez specjalistów od zagospodarowywania przestrzeni publicznej i wykonane przez Firmy posiadające wieloletnie doświadczenie.
Tymczasem ławki zostały przez niektórych totalnie skrytykowane /ale za co?/, a gazony wyśmiane jako ohydne przy jednoczesnym wskazaniu, że gazony z opon samochodowych są znacznie tańsze i ładniejsze… . Świadczy to o guście interlokutorów, a również o ich poziomie intelektualnym.
Z Funduszu Sołeckiego na rok 2019 zostały zakupione gazony i ławki oraz ustawione w pierwszej kolejności w najbardziej newralgicznych miejscach. Mieszkańcy, a właściwie mieszkanki najbliższych domów powinny zaopiekować się stojącymi w pobliżu nie tylko tymi gazonami i ławkami, ale zorganizować nasadzenia i dbać o nie. Były na ten cel zabezpieczone środki finansowe i kto chciał mógł z nich skorzystać z dostarczeniem sadzonek do domu włącznie.
Na przedmiotowej uliczce skorzystała z tego tylko jedna osoba której „ogródek” był bardzo ładnie pielęgnowany przez cale lato. Były też takie które odwróciły się do tego plecami i uznały, że to nie moje i nic mnie to nie obchodzi, przy jednoczesnym wyrażaniu opinii na „sklepowym forum” jak to być powinno…. .
Gazony i ławki ustawione były w pewnym szyku którego zmieniać nie należało. Tymczasem na zamieszonym zdjęciu pokazane gazony były wielokroć przestawiane: wysuwane do przodu, skręcane, a teraz w ogóle poprzesuwane prawie w poprzek. Pomijam już oczywisty fakt, że przez całe lato stały niezagospodarowane, a w jednym z nich litościwie zagospodarował się jakiś chwast…
Dlaczego tak się dzieje? To dłuższe wyjaśnienie wymagające sięgnięcia do psychologii społecznej które pozwolę sobie tu pominąć bo i tak zainteresowane osoby nic z tego nie zrozumieją.
Cechą charakterystyczną takiego postępowania jest poczucie bezkarności bo wychodzi się z założenia, że i tak „co mi kto zrobi”? Myślenie pro społeczne dla takich ludzi jest ideą fix! Podobnie ma się rzecz z pretensjami dotyczącymi organizowania w ciągu ostatnich lat różnorakich imprez.
Rzeczą organizatorów było to, aby imprezy te były bogate i aby pozostawiały po sobie jak najlepsze wspomnienia. Środki finansowe były różne, pochodziły bowiem z Funduszu Sołeckiego, ale przede wszystkim ze sponsoringu, a również środków własnych /osobistych/. Dziś słyszę, że: „kochani ja nie dołożę bo mam dzieci…”, chi, chi, chi… i to wszystko wyjaśnia… . Moje dzieci nie korzystały z 500+ i innych darmowych świadczeń, a dokładałem… .
Warto z całą mocą podkreślić, że zawsze, za każdym razem zapraszani byli WSZYSCY mieszkańcy Sycowic, ale nie wszyscy przychodzili, bo byli uprzejmi imprezę jedną czy drugą bojkotować, ale to teraz jest ich problem, bo to już „se nigdy ne wrati”.
Dzisiaj słyszę, że na stołach „kapało”, a ich dzieci i oni sami nie mieli do tego dostępu. Jeśli te opinie określimy jako hipokryzję to jest to zbyt mało powiedziane aby oddać jej poziom, bo ociera się on o zjawisko które można nazwać skrajną głupotą i podłością.
Niemniej jednak na „sklepowym forum” jest to cały czas wałkowane i analizowane, z czego nic nie wynika i wynikać nie będzie, a o nowych pomysłach i bogatych imprezach w tym wycieczkach za frajer do Niemiec możecie zapomnieć, z powodów które wymieniłem wyżej.
W obecnych realiach za standard należy przyjąć kilka potupajek przy piwie na których najwięcej skorzysta sklep sprzedający gorzałę i który jest żywotnie zainteresowany tym, aby takie proścuchne potupajki organizować!
I takie to będzie wykorzystywanie nowiutkiej świetlicy do której absolutnie nikt z malkontentów nie przyłożył swojej ręki. Po prostu, tak jak 500+ należy się im i tyle… . Sycowice nareszcie mają to, na co tak długo oczekiwały… .

Cezary Woch

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.