Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Kto posadził bratki?

bratki 003

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Francuski dziennik LE MONDE podał dzisiaj, że Koło Gospodyń Wiejskich w Sycowicach posadziło w centrum wsi bratki. Podobnie amerykański dziennik THE WASHINGTON POST potwierdził tą informację z zastrzeżeniem, że prawdopodobnie inicjatorami nasadzeń były powszechnie wszystkim znane dwie kobiety „aktywne inaczej”… . Natomiast niemiecki tygodnik DER SPIEGEL nie lubiący polskiego rządu i samorządowców przekazał, że autorami nasadzeń była OSP z Nietkowic… .
Stara Maciaszczykowa natomiast wyśmiała wszystkie te informacje mówiąc, że zachodni dziennikarze jak zwykle kłamią, bo co jak co, ale te „aktywne inaczej” nigdy nie splamiły sobie rączek jakąkolwiek pracą na rzecz wsi, a Koło Gospodyń Wiejskich w Sycowicach w ogóle nie istnieje… . Wsparcie OSP z Nietkowic uznała również za absolutnie niewiarygodne, równorzędne z lądowaniem Marsjan na Placu za Lustrem… . Informacje te sprawdziła również w Internecie który dostała za frajer od Gminy i nie stwierdziła tam jakiejkolwiek o tym wzmianki… .
Ku naszemu zaskoczeniu moskiewscy dziennikarze gazety PRAWDA na pośpiesznie zorganizowanej konferencji prasowej całkowicie poparli Maciaszczykową twierdząc, że jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby zachodni żurnaliści przekazali jakąkolwiek prawdziwą informację, a wszystko to co klepią jest jedynie wredną antyputinowską propagandą… .
Maciaszczykowa podbudowana tak wiarygodnym gremium jednoznacznie stwierdziła, że te bratki mógł posadzić jedynie Sołtys Sycowic i to do niego bardzo pasuje… . No tak, ale jak tu wierzyć Maciaszczykowej kiedy jeszcze nie tak dawno sprzedawała jaja z Biedronki jako własne, z gospodarstwa ekologicznego… . Miastowi to nawet byli zadowoleni, bo jak to w Unii, kury znosiły jaja już ostemplowane certyfikatem jakości… .
Miejscowi natomiast marudzili i wysłali Sołtysa aby po cichu obadał co i jak. Maciaszczykowa wpadła w lekką panikę tłumacząc się w zaufaniu, że utraciła „zdolność przerobową”, bo kury się pierzyły i przestały się nieść, a zamówień miała sporo… .
Aby sprawę jakoś załagodzić podarowała Sołtysowi 10 największych świeżych jaj i prosiła go na kolanach, aby po „znajomości” sprawie łeb ukręcił. No i cóż miał zrobić ten biedny człowiek? Jak to mawiali przesiedleńcy zza Buga „tak ty siadłszy płacz…”. Sołtys jednak który jaja lubi bo „dają moc”, podjął salomonową decyzję: przyjął prezent i o dochodzeniu zapomniał. No i jak tu ma być dobrze, kiedy wioskowa władza umorzyła tak ważną sprawę…?
Do Maciaszczykowej zgłosili się również nawiedzeni ekolodzy którzy zrobili zastrzeżenie, że jaja są podejrzanie czyste i stąd mało ekologiczne… . Tu akurat nie mieli racji, bo kury Maciaszczykowej są szczęśliwymi unijnymi ptakami grzebiącymi mającymi odpowiedni metraż, pisakowe kąpiele i spacerownik.
Maciaszczykowa natomiast która nie jedną kopę jaj już sprzedała, wpadała na genialny pomysł i wieczorami pędzelkiem zanurzonym w kurzym g… maluje naturalnie czyściutkie jaja, a durni ekolodzy z kolorowymi przepaskami i kretyńskimi kokami na swoich łbach, płacą jej po 30 groszy od sztuki więcej… .
Sprawa bratków w dalszym ciągu pozostała jednak nie rozwiązana. Nasz specjalny korespondent podpytywał nawet Sołtysa czy to nie jego kobieta posadziła te bratki. Sołtys jak to Sołtys, uśmiechnął się jedynie tajemniczo, nie potwierdził ani też nie zaprzeczył. Nawet nie było sensu dalej go naciskać, bo zaraz by się odwołał do Ustawy o ochronie danych osobowych i po sprawie… .
Ponieważ bratki stały się praktycznie światowym Newsem, sprawą zainteresował się dzielnicowy który lata po wsi z wariografem /to takie coś do wykrywania kłamstw/ i próbuje coś wysondować, po dobroci albo nie… . Sołtys po cichu przestrzegł chłopów, aby co nie daj Boże za dużo „nie brali”, bo po pijaku to i bez wariografu można coś chlapnąć i kłopot gotowy: jeździć na zeznania na komisariat, a później do Sądu, lepiej cicho siedzieć i nic nie gadać.
Co by jednak nie powiedzieć, sprawa bratków wyjaśniona nie została, a co więcej, podzieliła społeczeństwo Sycowic… . Co bardziej zapalczywi odgrażają się, że zgłoszą sprawę do Komisji Weneckiej która zawsze prawdę Ci powie, albo i do samego Tuska bo tak dalej być nie może…

Sycowicka Agencja Informacyjna /SAI/

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Jeden komentarz do artykułu “Kto posadził bratki?”

  1. Anka

    DO Sycowickiej Agencji Inforamcyjnej.
    Czytam ten tekst już trzeci raz z uśmiechem.Świetny j ezyk,trafia do odbiorcy.Bratki stały się ozdobą wsi.Wiosenne kwiaty-które rosną sobie i trzymają tajemnicę Kto je zasadził?Barwna postać Pani Maciaszczykowej-jest kopalnią pomysłów jak lepiej wykorzystywać rodzime produkty.
    Zakłopotanie Pana Sołtysa, ma swój sens-szuka Pomysłodawcy,lepi wydarzenia w jedną całość.Spory,otulone barwą życia wiejskiego oddane pod sądy wyższej instancji..Kochani Mieszkańcy-ile Wy macie w sobie dobrego humoru..Może zorganizujecie Pierwszy Przegląd Kabaretów-z takim śpiewem od serca,z teatrem życia..od kulis…Pozdrawiam WAS Anka =Gratuluję pomysłu treści wspaniałej z piosenką..https://www.youtube.com/watch?v=3r72iiGnBI8&nohtml5=False

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.